14/01 – San Gimignano
San Gimignano to zdaje się najsłynniejsze z małych miasteczek regionu, którego wizytówką są dobrze zachowane wieże obronne i średniowieczna zabudowa.
Bardzo klimatyczne, zadbane i odnowione, ale trzeba uważać na godzinę przyjazdu, bo popularność można odczuć dużą liczbą turystów.
Jak w wielu miejscach regionu, można skorzystać z publicznych parkingów, które przygotowane są na obsługę ruchu turystycznego.
Najbardziej dogodny będzie Parcheggio Montemaggio, zaraz koło bramy św. Jana i wejścia od południa na stare miasto.
Idealny kierunek na autentyczne włoskie miasteczko położone na wzgórzu, w otoczeniu plantacji winorośli, na spacery bez celu wąskimi uliczkami.
Do tego na pewno dobry cel jako miejsce pełne historii, ze świetnie zachowanym średniowiecznym klimatem, z którego można wyciągnąć wiele — ale nie na tym skupił się nasz pobyt.
Jest jeszcze jedna rzecz, która przyciąga do San Gimignano tłumy odwiedzających, w tym właśnie szczególnie rodziny z dziećmi.
To jedna z najlepszych lodziarni na świecie, czyli Gelateria Dondoli.
Lokal promuje się nagrodami i zwycięstwami w mistrzostwach świata lodów w kolejnych latach i jest pewnym punktem każdej wycieczki w regionie.
Mimo takiej marki i popularności, długa kolejka jest sprawnie obsługiwana i nie stracimy tutaj godzin na oczekiwanie.
Wybór smaków jest ogromny — spokojnie kilkadziesiąt smaków w każdym stylu na pewno zaspokoi najbardziej wymagających.
Sztandarową pozycją jest Crema di Santa Fina, będąca mieszanką wanilii, szafranu i orzeszków pinii.
Jak na taką sławę i lokalizację, ceny są zupełnie przystępne, a nawet można pokusić się o stwierdzenie, że zbliżone do lodziarni w naszym kraju.
Rożek z dwiema gałkami to zaledwie 3.50 euro, a największy zestaw pięciu smaków do degustacji to 8.00 euro.
Nasze umiejętności nie są wystarczające, żeby ocenić, czy to rzeczywiście najlepsze lody na świecie, ale na pewno są wyśmienite i oryginalne, a wyjątkowa lokalizacja tylko podnosi wartość całości wrażeń.
















