04/01 – Zakupy
06/01 – Pisa

Włochy

05/01 – Jedzenie

Kuchnia włoska jest tak znana i lubiana na całym świecie, że z jednej strony można o niej napisać nic i wszystko będzie jasne bez słów, a z drugiej strony to tak rozległy temat, że to, co wiemy i to, co udało nam się spróbować, to nie jest nawet wierzchołek góry lodowej. Nikomu nie trzeba przedstawiać pizzy, makaronów, oliwy, serów, wędlin, win, kawy czy lodów, ciast i deserów. O każdym daniu lub produkcie czy o regionie można przeczytać książkę i nadal temat będzie niezbadany. Jedno jest pewne, jedzenie we Włoszech to zdecydowanie jedna z głównych atrakcji sama w sobie. Nie wymaga planu, nie wymaga doświadczenia ani umiejętności. Zwykły dzień, w którym kręcąc się po mieście, wpadniemy na kawałek pizzy w ruchliwej knajpce, potem przypadkowo natrafimy na lodziarnię i dzieci wymuszą na nas po gałce, dalej weźmiemy w biegu uliczne espresso, żeby złapać trochę energii na dalszą część zwiedzania, szybka pasta na kolację, a potem kończymy dzień z lampką czerwonego wina to zawsze idealny plan. Chociaż nasze możliwości były ograniczone, mimo tego, że odpuściliśmy wiele dobrych miejsc na jedzenie, bo baliśmy się, że albo my, albo lokal nie da rady, dużo jedzenia przygotowywaliśmy sami albo decydowaliśmy się na opcje na wynos, a Justyna codziennie powtarzała, że co to za życie, żeby nie napić się wina we Włoszech, to czując pewien deficyt w tym obszarze nadal uważamy, że to było niesamowite doświadczenie i z pewnością plan na choćby weekend w dowolnym włoskim mieście można ograniczyć tylko do takiej aktywności i wyjazd na pewno będzie udany.

Galeria

Spodobał Ci się post? - Polub lub udostępnij nasz Post!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Co planujemy zobaczyć...

Włochy Zjednoczone Emiraty Arabskie Tajlandia Chiny Tanzania Dominikana Kolumbia Svalbard Maroko Indie Gruzja USA Meksyk

O nas

Pokazujemy dzieciom świat.

Na własną rękę, daleko i często, ale z codziennością i zwykłym życiem w tle, bez rzucania wszystkiego, na normalnym budżecie oraz autentycznie, bez idealnych kadrów i koloryzowania.