11/01 – Lekcje Gotowania
Toskania to na pewno doskonałe miejsce na podróż kulinarną i wpisując się w to stwierdzenie, zdecydowanie warto spróbować lekcji gotowania.
Skoro nie zawsze jest możliwość wskoczyć do ciekawego, ale jednak zatłoczonego lokalu, a nawet jeśli spróbujemy, to dzieci być może niewiele zjedzą, a już na pewno długo nie wysiedzą, to można spróbować zrobić to inaczej.
Cel jest jasny: tradycyjna rodzina w prawdziwym toskańskim lokalnym gospodarstwie w niespiesznym tempie pozwoli nam się trochę pobawić, przygotowując proste dania i poczuć, co naprawdę znaczy włoska kultura jedzenia.
W tym regionie, szczególnie we Florencji, znajdziemy wiele opcji na grupowe cooking classes organizowane przez różne miejsca — od pizzerii czy restauracji, po zwykłych amatorów gotowania — ale szukaliśmy czegoś naprawdę autentycznego i klimatycznego.
Po długich poszukiwaniach i dziesiątkach maili udało nam się znaleźć Cristianę, która w okolicach Sieny sezonowo organizuje takie spotkania. Kontakt do niej udostępniamy w komentarzu poniżej.
Co więcej, udało nam się ją przekonać na indywidualne spotkanie w ograniczonym zakresie, tak by tempo i poziom trudności były dopasowane do 2–3-latków.
Nasz plan obejmował pizzę i makarony od podstaw, pesto z bazylii, ragù i deser, co wydawało się w naszym zasięgu.
Cristiana była bardzo wyrozumiała i cierpliwa, choć mimo niezbyt wysoko podniesionej poprzeczki plan obcinaliśmy na bieżąco.
Wprawdzie wyleciały lody i tiramisu, ale dzieci nadal nie wiedzą.
Wierzyliśmy, że będzie to nie tylko zabawa, ale naprawdę ważny punkt wyjazdu, bo trudno szukać innego tak istotnego i szerokiego aspektu kulturowego jak jedzenie.
Może nawet więcej niż jedzenie — bo to przecież cały proces, przez wspólne gotowanie, spędzanie czasu, próbowanie i w końcu prawdziwa uczta w pięknym otoczeniu.
To na pewno jeden z bardziej udanych momentów podczas całego wyjazdu i trafiony pomysł. Mamy nadzieję, że udało nam się choć namiastkę tego stylu życia pokazać dzieciom.






