06/01 – Pisa
Krzywa wieża w Pisie, miejsce znane, a wręcz symboliczne. Na pewno jedna z najbardziej rozpoznwalnych budowli na świecie, więc trzeba choćby spróbować i wyrobić sobie swoje zdanie.
Mieszane są opinie, różne są zdania, ale nawet bez oczekiwan czy przesadnego entuzjamu trudno po prostu nie zobaczyć będąc w okolicy.
Dla nas całkiem miłe doświadczenie, można dyskutować czy są bardziej spektakularne obiekty architektoniczne, ale mimo szczyty sezonu i godzin w środku dnia nie przytłoczyła, a nawet pozytywnie zaskoczyła nas liczba turystów, która oczywiście była spora, ale spodziewaliśmy się gorszego.
Cały dzień wyjazdu skupiony był w okół znalezienia dobrego miejsca do parkowania. To miał byc klucz. Udało nam się tutaj, może akurat trafiliśmy, ale zaryzykowaliśmy ominięcie większych turystycznych parkingów i stanelismy na publicznym parkingu za stacja beznyzna tak blisko, ze chyba lepiej nie mozna było trafić.
Link do mapy google

Był to bardziej krótki wypad na zaliczenie miejsca, temperatura tego dnia przekraczała 38 stopni, szybka akcje kilka zdjęć i chowanie w każdym możliwym cieniu.
W dalszej części dnia plany były na historyczną cześć miasta, ale dzieciaki były wykończone i przegrzane, wiec padła decyzja, że uciekamy, dajemy pół godzinny przejazd na odpoczynek i jedzenie
Tak dojechaliśmy w okolice Livorno, gdzie skończyliśmy w przypadkowych nadmorskich knajpkach na lokalnej rybce i tiramisu.















